Już od pierwszych miesięcy posiadania potomka spotykamy się z opinią, że nie powinniśmy pokazywać naszych negatywnych emocji przy dziecku. Wiele osób wychodzi z założenia, że takie działanie wzbudzi w małym człowieku agresję i negatywne odczucia. Przyzwyczajanie pociechy do jedynie pozytywnych wydarzeń i emocji sprawia jednak, że izolujemy ją od prawdziwych uczuć. A to przecież właśnie rodzice powinni przygotować dziecko do życia i radzenia sobie z własnymi odczuciami, także tymi negatywnymi.
Kto jak nie Ty?
Jeśli zwrócimy uwagę na treści, jakie są nam przekazywane w szkole, szybko zauważymy, że mają one niewiele wspólnego z nauką odczytywania uczuć. Co prawda takie wydarzenia, jak sprawdziany czy kartkówki z pewnością budziły wiele emocji, ale nie mówiły nic o tym, jak je okiełznać. Posyłamy dziecko do tego samego miejsca, pełnego ludzi i rozmaitych zdarzeń, w którym uczy się przede wszystkim o budowie komórki lub działaniach matematycznych. Nasza pociecha zderza się z huraganem emocji i... zostaje z tym sama. Bo nikt nie pokazał jej, że negatywne uczucia, takie jak stres, złość czy irytacja, też mogą się zdarzyć. Nikt także nie wytłumaczył, jak pozbyć się wzbierającego gniewu lub smutku.
To właśnie do rodzica należy rola pierwszego nauczyciela w życiu dziecka. Wychowanie polega również na wprowadzeniu w świat emocji i przedstawieniu nie tylko pozytywnej strony uczuć, lecz także tej mniej przyjemnej. Brak edukacji w tej kwestii może skutkować poważnymi problemami w dorosłym życiu. Zrozumienie swoich własnych emocji i ich okiełznanie to podstawowy krok, który każde dziecko powinno opanować.
Jak rozpoznać emocje u dziecka?
Dzieci to swego rodzaju otwarta księga. Niespecjalnie radzą sobie z ukrywaniem emocji i od razu widać, w jakim są nastroju. Gdy coś im przeszkadza, artykułują to wyraźne i, nierzadko, głośno. Dlaczego więc my, jako rodzice, ograniczamy swoje uczucia przy pociechach? Nie oznacza to bynajmniej, że powinniśmy wylewać wszystkie negatywne emocje na dziecko, lub - co gorsza - wyładowywać się i krzyczeć na nie. Umiarkowane okazywanie prawdziwych, czasami złych uczuć powinno być normalnym działaniem.
Równie szkodliwe jest karanie dziecka za jego odczucia. Kiedy pokazuje ono swoje niezadowolenie, często zdarza się nam zmuszać je do zmienienia zachowania. W ten sposób szybko wypieramy realne emocje malucha i uczymy go, że nie są one dobre, gdy nie wpasowują się w pewien schemat. Zamiast gaszenia prawdziwych uczuć pociechy, spróbujmy porozmawiać z nią i na spokojnie wytłumaczyć sytuację. Takie rozwiązanie pozwoli dziecko na zrozumienie tego, co czuje i znalezienie drogi na okiełznanie emocji.
Nauka radzenia sobie z emocjami — jak przekazać wiedzę dziecku?
Panowanie nad własnymi emocjami to coś, czego uczymy się przez całe życie. Odczuwanie wielu rzeczy naraz potrafi spowodować mętlik w głowie i sprawić, że poradzenie sobie z uczuciami nie przychodzi łatwo. Jak zatem wytłumaczyć dziecku coś, co często jest niejasne nawet dla nas samych?
- zadbajmy o spokojny nastrój i komfort pociechy. Rozmowa o uczuciach i emocjach powinna odbywać się przede wszystkim wtedy, gdy maluch zakomunikuje nam swoje niezadowolenie, złość, smutek czy inną negatywne uczucia. Nie zabraniajmy mu tego - to ludzkie i całkowicie normalne. Pomóżmy mu w zrozumieniu tego, co tak naprawdę czuje i wspólnie znajdźmy sposób na okiełznanie tego. Przykładowo w chwilach zwątpienia i gorszego samopoczucia możemy skorzystać zrelaksującej kąpieli. Gorąca woda i wesołe dodatki do mycia polepszą nastrój i ułatwią wyjście z przygnębienia. W ofercie sklepu www.miniu.com.pl znajdują się liczne akcesoria do kąpieli, które możemy użyć dla zwiększenia efektu. Musujące kule i chmurki dodatkowo rozbawią dziecko i pokażą, że negatywne emocje można łatwo opanować.
- jeśli chcemy zapoznać naszą pociechę z uczuciami, także tymi gorszymi, nie ukrywajmy ich przy niej. Nie oznacza to, by urządzać dramatyczne sceny wtedy, gdy nie jesteśmy w humorze. Nie pozwólmy jednak, by na naszej twarzy zawsze malowały się pozytywne emocje - a już na pewno ich nie udawajmy. Jeśli pokażemy dziecku, że nam także zdarzają się gorsze chwile - zrozumie, że jest to popularne zjawisko, którego nie należy wypierać.
- nie bagatelizujmy uczuć pociechy. Zapewnijmy jej zrozumienie i poczucie bezpieczeństwa. Nawet jeśli jej problemy wydają nam się błahe, przypomnijmy sobie o naszych młodzieńczych konfliktach i stanach emocjonalnych, które nam towarzyszyły.